Jednym z aspektów, które porusza plan gospodarki niskoemisyjnej, jest tak zwana praca od podstaw, czyli innymi słowy – praca z mieszkańcami gminy. W dużej mierze, bowiem to właśnie od nich samych i ich świadomości zależy to, jak będzie się na danym obszarze mieszkało i żyło. Jeśli ludzie będą zdawali sobie sprawę z konsekwencji swoich działań, być może zastanowią się dwa razy zanim zrobią coś, czego skutki mogą być bardzo dotkliwe dla nich samych i ich sąsiadów.

NIE dla palenia śmieci

Jednym z aspektów, które porusza plan gospodarki niskoemisyjnej, jest tak zwana praca od podstaw, czyli innymi słowy – praca z mieszkańcami gminy
Autor zdjęcia: Friends of the Earth Scotland

Większość z nas stara się szukać oszczędności. Widać to bardzo dobrze w miesiącach zimowych, gdzie dochodzą nam znaczące koszty ogrzewania naszych domów i mieszkań. Biorąc pod uwagę jak duże są to obciążania finansowe, sporo z nas stara się poszukiwać innych, alternatywnych rozwiązań. Rozwiązaniem takim jest ogrzewania za pomocą kominków, czy też innego rodzaju palenisk. Choć bez problemu możemy kupić drewno kominkowe, to jednak jego koszt nie jest niski. Średnio jest to kwota około dwustu złotych za metr kwadrat leżakowanego rok drewna. Nie jest to mało, zwłaszcza, że aby przetrwać sezon grzewczy, metrów tych potrzebujemy sporo. W takiej sytuacji rodzi się pokusa, by poza spalaniem jego spalać także różne odpadki pochodzące z naszych gospodarstw domowych. W kominkach lądują, więc zużyte opakowania, stare gazety i inne śmieci. Oszczędzamy w ten sposób miejsce w śmietniku, dogrzewamy się i pozbywamy niepotrzebnych nam rzeczy. Czy aby jednak na pewno?

Konsekwencje palenia śmieci

Palenie śmieci jest czymś karygodnym. Dlaczego? Przede wszystkim z tego powodu, że ze względu na zbyt niską temperaturę, jaką uzyskujemy w domowych paleniskach, nie jest dokonywane spalenie w odpowiednio wysokiej temperaturze. Skutkiem tego, jest wydobywanie się bardzo niebezpiecznych dla zdrowia dymów i pyłów. Gryzący w gardle dym, trudności z oddychaniem – to tylko niektóre z objawów świadczące o tym, że spalone zostało coś, co nie powinno się w palenisku znaleźć.

Choć prawo przewiduje nałożenie kar pieniężnych, to jednak w praktyce nie jest wcale łatwo to wyegzekwować. Nawet, jeśli zgłosimy straży miejskiej takie miejsce, okazać się może, że gdy strażnicy przyjadą na miejsce, odpadki będą już spalone. Choć można oczywiście na podstawie analiz pozostałości w palenisku stwierdzić, co było w nim palone, to jednak jest to zbyt kosztowne i kłopotliwe, by to w praktyce przeprowadzić. Skutek jest taki, że osoby takie czują się bezkarne. Dopóki, więc same nie uświadomią sobie tego, co robią, ciężko oczekiwać, że sytuacja ta ulegnie poprawie.